Plemię Hamer to najliczniejsze plemię zamieszkujące dolinę Omo. Według informacji otrzymanych od lokalnego przewodnika, obecnie żyje ich około 75 tyś. Było to drugie z plemion, których wioskę mieliśmy okazję odwiedzić. Oczywiście liczyliśmy na piękne ujęcia, tym bardziej, że z naszej TurmiLodgy The Desert Rose of Hammer Village wyjeżdżaliśmy na spotkanie dopiero o godzinie 17, a wioska jak się okazało była bardzo blisko od miejscowości Turmi (jechaliśmy zaledwie 10 minut).

wioska Hamerów

Sprzęt przygotowany, światło do zdjęć idealne. Czego oczekiwać więcej? Widząc pierwsze zabudowania byliśmy jeszcze przekonani, że nic Nas nie zaskoczy. Przywitało Nas kilkadziesiąt kobiet z dziećmi, a gdzie Ci mężczyźni pomyśleliśmy – stojąc jeszcze przy autach?

Hamers village

Zanim mogliśmy wejść i zwiedzać wioskę (to duże słowo :)) oczywiście najpierw trzeba było wnieść opłatę nazwijmy ją “wejściową” i ustalić zasady robienia zdjęć i filmowania. Tym razem mieliśmy płacić za zdjęcie indywidualnie każdej osobie (po 5 birów), dokładnie każdej osobie, która znalazła się w kadrze. Trzeba było pamiętać, że kobieta w ciąży to 2 osoby. Ze stojącej na przeciwko nas grupy mieliśmy wybrać osobę, podejść do Niej, zrobić zdjęcie i zapłacić. No niby wszystko jasne i proste, ale jak się okazało później wcale takie nie było. Każdy, dokładnie każdy chciał mieć zrobione zdjęcie (zarobione pieniądze) więc mieszkańcy podchodzili i mówili photo, photo – dotykając Nas po rękach. Naprawdę ciężko się było skupić, a zrobienie zdjęcia aby oddać klimat wioski było prawie niemożliwe. Prawie :). Musieliśmy się szybko odnaleźć w nowym otoczeniu i sytuacji.

Hamer people Ethiopia

Muszę przyznać, że to dziwne uczucie jak trzeba podejść i z tego tłumu ludzi wybrać osobę do zdjęcia. Z drugiej strony mieszkańcy wioski są do tego przyzwyczajeni i na pewno nie mają problemów z nieśmiałymi turystami – fotografami. Jeśli nie ja wybiorę osobę, to Hamer wybierze mnie. Nie muszę chyba dodawać, że problemów z wyborem nie mieliśmy wcale, ale kadrowanie było już wyczynem:). Tym bardziej, że albo ktoś niechcący zupełnie stawał nagle w kadrze (licząc, że zaraz On również będzie fotografowany), albo stał na tyle blisko, że mieliśmy problem z cieniami.

Hamer village

Hamerki, piękności doliny Omo

Hamerki to bardzo ładne kobiety, a ich strój: kozie skóry i lokalna biżuteria (koraliki i muszelki) niewątpliwie przyciągają naszą uwagę. Na włosach mają mnóstwo małych warkoczyków, a skórę i włosy pokrywają czerwoną mazią (zjełczałe masło i orcha) chroniącą przed insektami i dodającą im uroku. Hamer może mieć kilka żon, za które musi zapłacić bydłem. Kobiety zamężne noszą na szyi metalowe pierścienie i tak sobie pomyślałam, że musi to być bardzo niewygodne, a zdjąć tego już do śmierci nie mogą.

Hamer people Ethiopia
Hamer people Ethiopia

odważne i okaleczone kobiety z plemienia Hamer

Nie sposób także nie zauważyć mnóstwa blizn, które pokrywają plecy, ramiona i brzuch kobiet z plemienia Hamer. Im więcej tych blizn tym kobieta ma większy szacunek w plemieniu, podkreśla ich odwagę. Liczne blizny pozwalają szybciej znaleźć młodej kobiecie męża. Oznaka piękna i odwagi, hmm… trudne to dla Nas do zrozumienia.

Hamer people Ethiopia

dolina Omo, skansen ludzkości który bardzo szybko przemija

Hamerzy są plemieniem bardzo radosnym, żyjącym wciąż zgodnie ze swoją tradycją. Jak długo to będzie trwało zastanawialiśmy się widząc słupy z prądem i telefony komórkowe w ich rękach. Grupa młodych oglądała akurat na youtubie ukuli bula – ceremonię wejścia w dorosłość młodego Hamera.

Wizyta ta była dla Nas swoistym przeżyciem, do którego często powracamy w naszych rozmowach przypominając sobie np. plac zabaw w wiosce :). Wyobraźcie sobie ponad 30 stopni ciepła i gołe pupy zjeżdżających dzieci na zjeżdżali postawionej przez władze. Widok godny zapamiętania 🙂

Turmi, Etiopia
styczeń 2019